Bo motoryzacja to nie tylko excele #18

Czy jeżdżąc dużym, luksusowym, niemieckim SUV-em z silnikiem Diesla można być przyjaznym dla środowiska? Odpowiedź wydaje się oczywista: NIE. Ale czy aby na pewno? Zapraszamy do lektury opinii na temat nowego Mercedesa GLE w wersji 300d.

Egzemplarz, który testowaliśmy z pakietem AMG z zewnątrz przypomina stałego bywalca siłowni, jest bardzo muskularny i napakowany. Wrażenie robią dodatkowo poszerzone nadkola z tyłu, 21 calowe felgi i opony o szerokości ponad 30 cm. Przód auta jest również bardzo masywny, ogromny grill z gwiazdą po środku, wloty w zderzaku poprawiające właściwości aerodynamiczne oraz niespełna 3 metrowy rozstaw osi powoduję że auto robi wrażenie ogromnego i takie w rzeczywistości jest.

Miejsca w tyłu jest bardzo dużo, tylna kanapa jest przestronna, miejsca na nogi jest wystarczająco nawet dla wysokich pasażerów. Ponieważ to wersja klasyczna SUV, nie Coupe miejsca nad głową też nikomu nie zabraknie.

Z przodu widać że to całkowicie nowe auto nie wiele mające wspólnego z poprzednim GLE. Zrezygnowano z wystającego ekranu środkowego i postanowiono zastąpić go jednym dużym wyświetlaczem zarówno dla kierowcy jak i pasażerów. Podczas testu to rozwiązanie bardzo przypadło nam go gustu. Sterowanie wszystkimi funkcjami jest intuicyjne i po krótkiej chwili zapoznania z łatwością obsługujemy system Mercedesa. Przy tego typu rozwiązaniach zawsze irytują ślady palców pozostawione na wielkim ekranie i bardzo widoczne w słoneczne dni, Mercedes dał nam możliwości sterownia również „gładzikiem” na kierowniczy oraz miedzy fotelami co eliminuje ten problem.

I teraz pytanie, które nurtuje większość z nas. Czy dwulitrowy diesel w dwutonowym SUV-ie daje radę? Podczas jazdy po mieście, w korku czy ruszania ze świateł niczego mu nie brakuje, na pewno pomaga tu 9 stopniowa skrzynia biegów która momentalnie redukuje biegi, a po osiągnięciu przędności przelotowej odpowiednio dobiera przełożenia. Podsumowując jeśli nie masz ambicji jazdy po torze, nie masz żyłki sportowca do przemieszczania się pomiędzy pracą a domem, sklepem i przedszkolem dwulitrowy diesel w zupełności wystarczy. Jeśli jednak w tej drodze będziesz chciał trochę powyprzedzać to już będzie kiepsko, pedał będzie w podłodze a manewr będzie trwał o wiele za długo.

Na uwagę zasługuje fakt perfekcyjnego wyciszenia wnętrza nowego GLE. Jest to zasługa dodatkowych membran w szybach redukujących hałas oraz adaptacyjnego zawieszenia. Jadąc w dłuższą trasę każdy z podróżujących na pewno to doceni. Dodatkowo mamy tu interkom przekazujący nasz głos do głośników z tyłu i działa to naprawdę dobrze.

Jakie minusy? Na pewno mało wydajne hamulce, wydawało się wręcz nam że skończyły się klocki ale nie, tak po prostu jest w GLE. Dodatkowo zakręty to nie jest mocna strona GLE 300d. Auto znacznie się przechyla w zakrętach i jazda po nich powoduje że nie czujesz się komfortowo.

Dodatkowo Mercedes oferuje nam niezliczoną ilość możliwości konfiguracji wszystkich ustawień, światła, multimediów, komfortu, nawet pobudzenia nas podczas jazdy. Możliwości jest naprawdę mnóstwo i przebrnięcie przez wszystko może zająć dobre pół dnia. Gdy już wszystko ustawimy warto do zapisać bo ponowne przejście przez kilkanaście poziomów menu może być kłopotliwe.

Podsumowując jeśli potrzebujemy przestronnego, wygodnego reprezentacyjnego SUV-a nowe GLE jest dla Ciebie. Z zastrzeżeniem że preferujesz raczej dostojną jazdę bez szaleństw GLE 300d sprawdzi się idealnie. Jeśli natomiast potrzebujesz nuty emocji i przyjemnego wgniatania w fotel nie zwracaj uwagi w konfiguratorze na 300d, zacznij od 400d a jak kieszeń pozwoli idź w AMG.

 

Bo motoryzacja to nie tylko excele #17

Czy po face liftingu zmieniło się dużo? Czy to tylko drobna zmiana i nadal jest dobrze? A może nadal jest źle. Zapraszam na wrażenia z jazdy Mercedesem GLC 200d 2020r.

Model GLC w palecie aut Mercedesa jest stosunkowo świeży. Zastąpił on Mercedesa GLK i wygląda na to że to udany ruch. Mały miejski SUV jest odpowiedzią Mercedesa na potrzeby użytkowników, którzy lubą przestrzeń, poczucie bezpieczeństwa i lepszą widoczność jaką daje nadwozie typu SUV a jednocześnie zależy im na względnie nie dużym gabarytowo aucie ponieważ dużą liczbę kilometrów pokonują w miejskiej dżungli i cenią są sobie łatwość manewrowania i możliwość wciśnięcia się w nie do końca wymiarowe miejsce parkingowe.

Trzeba przyznać, że model GLC zaspakaja wszystkie opisane wyżej potrzeby, co więcej oferuje dodatkowo poczucie komfortu i prestiżu bo to przecież Mercedes, i w tej materii nic na przestrzeni  ostatnich kilkudziesięciu lat się nie zmieniło. Face lifting, który auto przeszło w 2020 roku nie zmienił zbyt wiele. Na pierwszy rzut oka widzimy inne lampy tylne …. i to właściwie tyle. Gdy przyjrzymy się bardziej wnikliwie zauważymy, że mamy nowy przedni zderzak oraz inny kształt grilla. Bagażnik o pojemności 550l jest bardzo funkcjonalny dzięki jego regularnym kształtom, mamy do dyspozycji również drugą podłogę ale w niej już próżno szukać regularności kształtów co skutkuje tym, że może ona służyć tylko jako schowek dla kilku niewielkich przedmiotów.

Zajmując miejsce za kierownicą widzimy, że wraz z face liftingiem modelu pojawiła się nowa kierownica oraz nowy wielki (10,25cala) wyświetlacz centralny. Dzięki tym zmianom wnętrze stało się trochę nowocześniejsze zachowując jednocześnie konserwatywny styl jaki znamy z samochodów z gwiazdą na masce. Niestety egzemplarz, który otrzymaliśmy do testów nie był wyposażony  w cyfrowe zegary, które mam ważenie potęgują poczucie nowoczesności w każdym aucie. System multimedialny jest wyposażony w funkcję „Hej Mercedes” czyli cyfrowego asystenta natomiast bardziej klasyfikowałbym tą funkcję jako forma bajeru a nie wygodnej obsługi na co dzień.

Testowany egzemplarz do model 200d i wydaje się że w tego typu aucie mocy powinno być nieco więcej. Oczywiście nie mamy tu mówiąc delikatnie nadmiaru mocy i to jest minus, ale jak zestawimy to z dwoma niezaprzeczalnymi plusami czyli wysoką kulturą pracy oraz niskim spalaniem (6,6,5 litra/100km) jednostka napędowa się broni. Dla osób, które oczekują więcej dynamiki polecałbym np. wersję 300d ale i tak bazowa spełnia niezbędne minimum.

Cena GLC 200 d 4MATIC Business Edition  zaczyna się od 186 100 PLN. Nie wydaje się to kwota wygórowana, pamiętajmy natomiast że jest wersja bazowa. Mamy dostępne wersje GLC 300 d 4MATIC od 217 500 PLN, GLC 400 d 4MATIC od 252 500 oraz Mercedes-AMG GLC 63 S 4MATIC+  od 470 200 PLN ale to już zupełnie inne auto. Jak widać powyżej możliwości wyboru silników jest dużo (jest jeszcze kilka wersji benzynowych) więc z całą pewności każdy znajdzie coś dla siebie. Od oszczędnych po mocarne AMG z 510KM pod maską.

Podsumowując Mercedes GLC to auto odpowiadające potrzebom opisanym na początku tekstu z nawiązką. Daje dodatkowo prestiż, przy odpowiedniej konfiguracji auta emocje i „konserwatywną nowoczesność”. Już widać na ulicach że znalazł rzeszę fanów wybierających coś pomiędzy SUV-em a większym autem miejskim. Bywa, że takie połączenia odbijają się niektórym producentom czkawką ale w Mercedesie tak nie jest. Bardzo udana konstrukcja i świetna odpowiedź na aktualne potrzeby kierowców.